Weekend w Borach Tucholskich (4-6 lipca 2014)

2 komentarze

W dniach 4-6 lipca 2014 zaliczyliśmy kolejny bardzo udany weekend z naszych ulubionych Borach Tucholskich. Był to zarazem pierwszy wypad z naszą Hanką (3m.) w ulubiony cel naszych wypadów.
Z Gdyni ruszyliśmy w piątek koło 9. Autostradą przez Pelplin dotarliśmy do Owidza, gdzie w odtworzonym średniowiecznym grodzisku (link do strony grodziska) mieliśmy pierwszy postój.

grodzisko-owidz

Grodzisko Owidz. [fot. materiał własny]

grodzisko-owidz-zwiedzanie

Grodzisko Owidz. [fot. materiał własny]

grodzisko-owidz-stare-zabudowy

Grodzisko Owidz. [fot. materiał własny]

grodzisko-owidz-turystyka

Grodzisko Owidz. [fot. materiał własny]

grodzisko-owidz-hata

Grodzisko Owidz. [fot. materiał własny]

Cały kompleks grodziska robi bardzo przyjemne wrażenie. Obok skansenu, na który składa się zrekonstruowana średniowieczna (XI wiek) osada otoczona drewnianą palisadą, na terenie znajdują się także mini muzeum archeologiczne, sala eksponująca ekwipunek rycerski, restauracja oraz amfiteatr. Wejście kosztowało nas 10 PLN (po 5 PLN od osoby dorosłej, Hanka i jamnik zwiedzali gratis).

Przy okazji serdecznie dziękujemy Pani, która nam trochę poopowiadała o obiekcie oraz poświęciła trochę czasu na oprowadzenie nas po terenie grodziska.

Po nakarmieniu Hanki i napojeniu Komy ruszyliśmy bezpośrednio do naszej weekendowej bazy i koło południa zameldowaliśmy się wśród w środku lasu w agroturystyce w miejscowości Koślinka (info tutaj) koło Legbąda.

nasza-weekendowa-baza

Nasza weekendowa baza. Hanka testuje łóżko. [fot materiał własny]

weekendowa-baza-wypadowa

Nasza weekendowa baza. [fot materiał własny]

Piątek upłynął nam m.in. na wizycie w pobliskiej Tucholi, gdzie wpadliśmy na obiad – oczywiście na zraziki do Zajazdu Pod Jeleniem. Potem trzy kobiety poszły spać, a ja ruszyłem na samodzielną eksplorację okolic Wielkiego Kanału Brdy, m.in. w poszukiwaniu dwóch mniej znanych akweduktów – w Barłogach i w Klocku. Wieczór zaś spędziliśmy na spacerze po lasach wokół gospodarstwa.

akwedukt-barlogi

Akwedukt w Barłogach. [fot. materiał własny]

kanal-brdy-barlogi

Wielki Kanał Brdy w rejonie akweduktu w Barłogach. [fot. materiał własny]

wezel-wodny-barlogi

Węzeł wodny w Barłogach – Wielki Kanał Brdy rozdziela się na Kanał Węgornia i Mały Kanał Brdy. [fot. materiał własny]

wielki-kanal-brdy

Wielki Kanał Brdy. [fot. materiał własny]

W sobotę wybraliśmy się na spacer w okolicy Woziwody nad Brdą, gdzie mieliśmy okazję smażyć się w sosnowym lesie przy trzydziestostopniowym upale. Więc wyczerpani udaliśmy się na obiad do kompleksu turystycznego w Fojutowie.

obiad-fojutowie

Obiad w Fojutowie. Niektórzy nie musieli długo czekać na obsługę ? [fot. materiał własny]

wioska-dziekcz

Niewielka wioska Dziekcz (3 domy) zagubiona pośród lasów Borów Tucholskich. [fot. materiał własny]

Ośrodek w Fojutowie to chyba największy tego typu obiekt w całych Borach Tucholskich (lokalizacja według Google Maps, strona www obiektu) – duży hotel, kilka restauracji, kompleks basenów odkrytych, park rozrywki dla dzieci, przystań nad Wielkim Kanałem Brdy (łódki, kajaki, rowery), a w zimie także duże lodowisko oraz stok narciarski. A wszystko to w pobliżu największego w Polsce akweduktu, otoczone przez gęste lasy sosnowe.

Wieczorkiem w sobotę powróciliśmy do Fojutowa na kolejny spacer. Po raz kolejny zobaczyliśmy tamtejszy akwedukt, wszedłem z psem na wieżę widokową i pochodziliśmy sobie po okolicznym lesie. Udało nam się nawet znaleźć pierwszego w tym sezonie grzyba, jadalnego oczywiście.

kanal-brdy-fojutowie

Wielki Kanał Brdy w Fojutowie. [fot. materiał własny]

wieza-widokowa-fojutowie

Wieża widokowa w Fojutowie. [fot. materiał własny]

widok-wieza-widokowa-fojutowo

Fojutowo widziane z wieży widokowej. [fot. materiał własny]

wieza-widokowa

Koma chyba nie lubi być fotografowana. [fot. materiał własny]

fojutowo-okolice-wiezy

Ale gdy zeszła z wieży widokowej, dała się nawet wyprzytulać… [fot. materiał własny]

droga-na-parking

…i zawieźć na parking. [fot. materiał własny]

W niedzielę po śniadaniu odbyliśmy jeszcze jeden dwugodzinny spacer po lasach w okolicy akweduktu w Barłogach, po czym spakowaliśmy się, pożegnaliśmy z gospodarzami i wróciliśmy bezpośrednio do Gdyni.

odpoczynek-po-spacerze

Krótki odpoczynek po spacerze. [fot. materiał własny]

Kolejna udana weekendowa wycieczka w pełnym składzie za nami. Niestety na kolejną przyjdzie nam trochę poczekać ze względu na natłok różnych innych atrakcji w Trójmieście.

Paweł

2 Koment.
  • Rafał

    Odpowiedz

    Muszę tam się wybrać na wiosnę 🙂

  • Izka

    Odpowiedz

    Planuję tam niedługo pojechać. Piękne rejony:)

Zostaw komentarz