wtorek, 4 listopada 2014

Agrotutystyka Oaza - Bory Tucholskie, Bagna 5 - ocena 5/6

We wrześniu tego roku zagnało nas na Bagna :) a raczej do Bagien, małej wsi w środku dziczy Borów Tucholskich. Czekało tam na nas gospodarstwo agroturystyczne (strona www, lokalizacja według Google Maps), którego wybór był podyktowany dobrymi warunkami lokalowymi (a tutaj wymagania były większe niż zwykle, z racji na dłuższy pobyt:) W składzie Gosia, Hania, Paweł i Koma wynajęliśmy mieszkanie, będące częścią domu zamieszkiwanego przez gospodarzy, co ważne, z oddzielnym wejściem:)

Mieszkanie składało się z 2 pokoi oraz salonu z aneksem kuchennym (w pełni wyposażonym). Pomieszczenia czyste, łazienka świeżo wyremontowana, przestronna (jedyny problem to woda... która raz jest ciepła, po chwili gorąca, następnie znowu robi się lodowata .. tak więc trzeba uważać, żeby nie doznać szoku termicznego:) Warto nadmienić, iż obok mieszkania do wynajęcia jest również wolnostojący domek na ok. 6 osób.

Podwórze zadbane, z dobrze zorganizowanym terenem rekreacyjnym (miejsce na grilla, wiaty, hamaki i stawek z plastikową kaczką, z czego najbardziej cieszyła się Koma, okazując swoją radość ciągłym szczekaniem na "wroga";)

Gospodarze bardzo sympatyczni, psy stróżujące to "strach się bać", gdyby ktoś rzeczywiście chciał okraść posiadłość ;) Tak więc z czystym sumieniem POLECAMY :) baaa.. być może udamy się tam ze znajomymi na tegorocznego sylwestra :)

Pogoda nam sprzyjała, w sumie to cały czas byliśmy pod wpływem borowego powietrza:) Piękne, czyste lasy same prosiły się o spacery... jedyne czego było nam mało to grzyby ..:) Niestety, pomimo odpowiedniej dla grzybobrania pory roku, Paweł znajdował pojedyncze grzyby... ale zdecydowanie woleliśmy nie znajdować grzybów niż miałoby padać :)

Gosia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz