sobota, 10 maja 2014

Agroturystyka Wysokie (Wysokie 5, Wiżajny) - ocena 6/6

Opis sprawdzonej bazy noclegowej zaczniemy od naszego absolutnego numeru 1 w kategorii pensjonat/agroturystyka - czyli domu gościnnego w osadzie Wysokie, koło Wiżajn (Pojezierze Wschodniosuwalskie, tuż przy granicy z Litwą i Obwodem Kaliningradzkim). Wprawdzie byliśmy tam tylko raz i spędziliśmy zaledwie 6 dni, to nie mamy wątpliwości, że na pewno tam wrócimy i warto to miejsce polecić każdemu, kto szuka spokoju blisko natury, domowej atmosfery oraz smacznego i zdrowego jedzenia.

Trafiliśmy tam za pośrednictwem ogłoszenia w jednym z serwisów internetowych, gdy szukaliśmy bazy wypadowej na czas tygodniowego wyjazdu na Pojezierze Wschodniosuwalskie. Jako, że pora była nietypowa (środek kwietnia), większość kwater była jeszcze nieczynna. Natomiast te nieliczne czynne obiekty albo nie oferowały internetu (Paweł jest uzależniony od internetu), albo nie akceptowały zwierząt (nie wyobrażaliśmy sobie wyjazdu bez psa). Jedno miejsce odpadło w trakcie wstępnej rozmowy telefonicznej, podczas której Paweł poczuł się jak petent w Urzędzie Skarbowym. Zostało więc tylko gospodarstwo w Wysokich.

Na początku po przybyciu był lekki szok, bo tu niby połowa kwietnia była, a tam zaspy śniegu na dwa metry i jedno wielkie błoto roztopowe wokół naszej kwatery. No ale to w końcu biegun zimna, więc zamiast się przejmować przemoczonymi i zabłoconymi butami, zaczęliśmy się czuć jak Kamiński podczas zdobywania swoich tam biegunów.

Potem było już wszystko idealnie. Gościnna Gospodyni, tolerancyjni dla naszego psa domownicy (Koma, jak to jamnik, czasem szczeka), smaczne jedzenie, szybki internet. Pokoje w starym stylu, ale wygodne i ekstremalnie czyste (dla nas to istotne).

Obok porządku i czystości, największym atutem oferty jest jedzenie przygotowywane przez Gospodynię z produktów w większości pochodzącym z gospodarstwa. Jako, że Paweł jest niejadkiem (nie je żadnych serów, prawie nic czerwonego, ani nic, co składa się z więcej niż 3 składników), to Pani Gospodyni musiała się trochę nagimnastykować, aby nam dogodzić. Ale doskonale Jej się to udało. Jedzenia było dużo, było smaczne, bardzo apetycznie podane.

Całe gospodarstwo składa się z budynku głównego, w którym jest kilka pokoi gościnnych oraz kuchnia z jadalnią. W tym budynku mieszkają też gospodarze, ale nie odczuliśmy żadnej uciążliwości z tego powodu. Dodatkowo są dwa niezależne budynki letniskowe posiadające łącznie ponad 20 miejsc noclegowych. Obok tego są też zabudowania gospodarcze, własny staw z łódka i sad z miejscem do wypoczynku i grilla. My niestety z większości atrakcji skorzystać nie mogliśmy, bo tam jeszcze zimę zastaliśmy, ale wszystko to wyglądało bardzo przyjemnie i obiecująco.

Miejsce to jest bardzo dobrym punktem wypadowym na teren Pojezierza Wschodniosuwalskiego, a także na Litwę. W promieniu 3 km przebiega kilka atrakcyjnych szlaków turystycznych.

Link do strony domu gościnnego - www.wysokie.suwalszczyzna.net.
Dokładna lokalizacja - tutaj.

Nasza subiektywna ocena

Atuty:
  • bardzo czysto w pokojach gościnnych i kuchni,
  • Gospodyni z prawdziwego zdarzenia,
  • pyszne jedzenie przygotowywane na życzenie gości (tak było akurat w naszym przypadku, ale byliśmy jedynymi gośćmi w tamtym czasie),
  • większość potraw przygotowana z własnych produktów gospodarstwa,
  • bardzo cicha i spokojna okolica,
  • szybki i stabilny internet,
  • przystępna cena noclegów i posiłków,
  • szeroka oferta wypoczynku na terenie gospodarstwa w sezonie letnim (sami nie korzystaliśmy, bo byliśmy w końcowym stadium tamtejszej zimy),
  • możliwość zakupu żywności i produktów z gospodarstwa w przystępnych cenach,
  • miejsce przyjazne dzieciom (chociaż my jeszcze wtedy bez dziecka byliśmy),
  • miejsce przyjazne psom.
Słabe strony:
  • daleko o Trójmiasta i dość uciążliwy dojazd (wąskie drogi często kiepskim stanie technicznym),
  • trudny dojazd komunikacją publiczną (najlepiej dojechać autobusem z Ełku lub Suwałk),
  • najbliższy sklep oddalony o 4 km,
  • “zapach wsi” (chociaż nam to akurat nie przeszkadza).
Ogólna ocena: 6/6

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz