sobota, 31 maja 2014

Agroturystyka Romsto - Sypanica - ocena 5/6

Gmina Prabuty to jeden z głównych celów naszych wyjazdów weekendowych. Rodzinne strony mamy Gosi przyciągają nas nie tylko smacznym i zdrowym wiejskim jedzeniem, ale także licznymi trasami spacerowymi położonymi wśród powiślańskich pól i lasów.

Mapy historyczne - czyli inspiracja do wycieczek

Jednym z bardzo pomocnych dla mnie narzędzi w planowaniu wycieczek, poszukiwaniu interesujących miejsc oraz ich identyfikacji w terenie są zbiory starych map historycznych. Na szczęście są one w większości dostępne w internecie, np. tutaj.

niedziela, 25 maja 2014

Lotnisko Lędziechowo oraz pałac i wiatrak w Zdrzewnie

Przy okazji pobytu w okolicach Lęborka, obejrzeliśmy sobie trzy ciekawe obiekty w okolicy miejscowości Zdrzewno.

Pierwszym z nich było dawne lotnisko Lędziechowo. Nazwa trochę myląca, bo ta miejscowość jest oddalona od lotniska o dobrych 6 km. Zdecydowanie bliżej do tego miejsca jest z Kopaniewa i Zdrzewna. To właśnie z tych miejscowości najlepiej trafić na to miejsce (lokalizacja według Google Maps).

U Gruchy w Łebie - ocena 2/6

W ramach majowego weekendu w Łebie, odwiedziliśmy razem z czwórką znajomych także restaurację o wdzięcznej nazwie "U Gruchy" (lokalizacja według Google Maps). Mimo, że to przypuszczalnie restauracja tego samego właściciela, co HonoTu, to tym razem byliśmy wyraźnie rozczarowani.

Restauracja HonoTu w Łebie - ocena 5/6

Podczas weekendowego pobytu w Łebie, wybraliśmy się na piątkowy obiadek do przypadkowo wybranej restauracji - wybór padł na HonoTu (lokalizacja według Google Maps). Tłumów wprawdzie nie było (jak i w innych lokalach o tej godzinie), ale lokal sprawiał wrażenie czystego i przystępnego cenowo - to wystarczyło, aby wejść i zamówić. Dla Gosi ruskie pierogi, a dla Pawła dorsz z frytkami.

Pierwszy wielodniowy wyjazd z Hanką (2 m.) - Łeba

Właśnie wróciliśmy z naszego pierwszego wielodniowego wyjazdu razem z naszą niespełna dwumiesięczną Hanką. Celem naszej trzydniowej wycieczki była Łeba, gdzie odbywało się wesele naszych znajomych. Dlatego właśnie naszego psiaka musieliśmy zostawić u naszych rodziców, co nieco ułatwiło nam logistykę :)

piątek, 23 maja 2014

Zajazd Solecki w Pelplinie - ocena 5/6

Jednym z ulubionych miejsc na naszej mapie miejscówek gastronomicznych jest Zajazd Solecki w Pelplinie (lokalizacja według Google Maps). Jako, że Pelplin leży zaledwie 2 km od zjazdu z autostrady A1, to jest to świetne miejsce na posilenie się w drodze "do" lub "z" Borów Tucholskich.

czwartek, 22 maja 2014

Góra Grabarka - las krzyży

Także w czerwcu 2011 odwiedziliśmy "las krzyży" - czyli Górę Grabarkę (lokalizacja według Google Maps) - najważniejsze miejsce kultu prawosławnych na terenie Polski. Przybywający tam pielgrzymi ustawiają w lesie otaczającym cerkiew swoje krzyże. Tworzą w ten sposób magiczny krajobraz, który nawet na osobach niewierzących wywołuje lekkie dreszcze.
Góra Grabarka - las krzyży. [fot. materiał własny]

Góra Grabarka - las krzyży. [fot. materiał własny]
Historię miejsca można przeczytać TUTAJ.

Gosia i Paweł

Jeruzal - czyli scenografia serialu ""Ranczo"

W ramach powrotu z naszej podróży poślubnej w czerwcu 2011 odwiedziliśmy także wieś Jeruzal w pobliżu Mińska Mazowieckiego (lokalizacja według Google Maps), która jest tłem dla znanego serialu telewizyjnego "Ranczo". Oczywiście posiedzieliśmy chwilę na ławeczce przed sklepem, na której przesiadują serialowi degustatorzy taniego winka:
Jeruzal - znana z serialu "Ranczo" ławeczka, na której przesiadują degustatorzy winka. [for. materiały własne]
Gosia i Paweł

Geometryczny środek Europy - Suchowola

W ramach naszej podróży poślubnej w czerwcu 2011 odwiedziliśmy Podlasie, a tam Suchowolę. Miasteczko słynie nie tylko z tego, że w pobliżu jej (wieś Okopy) urodził się ksiądz Popiełuszko, ale także z tego, że znajduje się w niej wyznaczony w XVIII wieku przez Szymona Antoniego Sobiekrajskiego geometryczny środek Europy (lokalizacja według Google Maps):
Geometryczny środek Europy - Suchowola. [fot. materiały własne]
Gosia i Paweł

Skansen w Olsztynku - Park Etnograficzny

W drodze na Podlasie, mieliśmy okazję dwukrotnie już odwiedzić skansen w Olsztynku (lokalizacja według Google Maps, strona www). Jest to duży park zawierający zabytki budownictwa ludowego typowego dla terenów Warmii, Mazur, Powiśla i Pomorza.

środa, 21 maja 2014

Trójstyk granic Polski, Litwy i Rosji (Obwodu Kaliningradzkiego)

W kwietniu 2013 roku, podczas pobytu w Wiżajnach, odwiedziliśmy trójstyk granic Polski, Litwy i Rosji (lokalizacja według Google Maps). Do miejsca bardzo łatwo dotrzeć jadąc drogą wojewódzką 651 na odcinku Żytkiejmy - Wiżajny. W miejscowości Bolcie jest parking i drogowskaz, który zaprowadzi nas do odległego o kilkaset metrów styku granic.
Trójstyk granic Polski, Litwy i Rosji koło Wiżajn. [fot. materiały własne]
Gosia i Paweł

wtorek, 20 maja 2014

Spacer na trasie Szramowo - Licze - Rakowiec - Ośno - Szadowo - Szramowo

W kwietniu 2010 wybraliśmy się na spacer po rodzinnych stronach mamy Gosi. Spacer rozpoczęliśmy i zakończyliśmy w Szramowie (lokalizacja według Google Maps).

Ze wsi skierowaliśmy się na południe, gdzie doszliśmy do szlaku kolejowego Prabuty - Kwidzyn, nieczynnego dla ruchu pasażerskiego, z rzadka użytkowanego przez ruch towarowy na potrzeby zakładów przemysłowych w Kwidzynie. Wzdłuż tego szlaku przeszliśmy do stacji Licze, a następnie do stacji Rakowiec. Po drodze sforsowaliśmy śliski i dziurawy most kolejowy nad rzeką Liwą.

poniedziałek, 19 maja 2014

Wiadukt kolejowy nad rzeką Węgorzą w Rozłazinie

We wrześniu 2012 wybraliśmy się z naszym psem na spacer w lasy Lęborskie w okolicach Rozłazina i Lubowidza. Naszym celem był okazały wiadukt kolejowy koło Rozłazina na nieczynnej już linii Kartuzy - Lębork.

sobota, 17 maja 2014

Spacer dawną linią kolejową na trasie Leźno-Stara Piła

W listopadzie 2012 wybrałem się samodzielnie na spacer z psem po starej linii kolejowej Gdańsk Wrzeszcz - Stara Piła, na odcinku Leźno - Stara Piła.

Linia ta powstała w 1914 roku i łączyła Gdańsk Wrzeszcz z linią kolejową Pruszcz Gdański - Lębork. W 1945 roku gdański odcinek tej linii został zniszczony i jest obecnie odbudowywany w ramach projektu Kolei Metropolitalnej. Pozostała część linii jest wykorzystywana tylko na odcinku Kokoszki - Stara Piła dla potrzeb niewielkiego ruchu towarowego.

Zimowy spacer na trasie Kamienna Karczma - Kaliska

W grudniu 2012 roku wybrałem się z teściem na spacer po lasach Borów Tucholskich na trasie Kamienna Karczma - Kaliska.

Na miejsce startu dotarliśmy pociągiem z Tczewa, który zatrzymuje się przy krótkim peronie dosłownie pośrodku lasu. Bory przywitały nas kilkucentymetrową warstwą śniegu i dość silnym mrozem.

czwartek, 15 maja 2014

Stary cmentarz ewangelicki w Świetlinie

W grudniu 2012 wybraliśmy się we dwoje na spacer z psem na ziemię Lęborską. Naszym celem był m.in. stary cmentarz ewangelicki w Świetlinie (lokalizacja według Google Maps).

Spacer Czarna Woda - Osieczna - Szlachta

W grudniu 2012 wybrałem się w samodzielną wędrówkę przez Bory Tucholskie na trasie Czarna Woda - Kamionna - Zimne Zdroje - Kłaniny - Osieczna - Szlachta. W związku z tym, że była to późna jesień a chciałem iść za dnia i zarazem zdążyć na ostatni sensowny pociąg powrotny odchodzący ze stacji Szlachta, musiałem cały czas trzymać ostre tempo.

Po dojechaniu pociągiem z Tczewa do punktu startowego w Czarnej Wodzie, ruszyłem na południe. Przez wieś Kamionna chciałem dotrzeć do Zimnych Zdrojów, gdzie znajduje się jedyny w najbliższej okolicy most na Wdzie. Dzisiaj (maj 2014 r.) tego mostu już nie ma. Buduje się nowy, który być może w 2014 roku zostanie ukończony.

Spacer wdłuż Magistrali Węglowej na trasie Borkowo - Babi Dół

W pewien listopadowy dzień 2012 roku się z Gosią na spacer w psem wzdłuż linii kolejowej Gdynia - Kościerzyna na odcinku Borkowo - Babi Dół. To powstały w 1930 roku odcinek Magistrali Węglowej łączącej Gdynię i port z Górnym Śląskiem.

Samochód zaparkowaliśmy sobie tuż przy przystanku kolejowym Borkowo (miejsce startu na Google Maps) i udaliśmy się wzdłuż torów w kierunku Glincza. Pierwszym obiektem na naszej trasie był Zakład Hodowli Ryb Łososiowatych w Rutkach, który mogliśmy obejrzeć sobie z poziomu nasypu kolejowego. W tym miejscu zboczyliśmy nieco z naszej linii kolejowej i udaliśmy się kilkaset metrów w kierunku drugiego pobliskiego szlaku kolejowego Kartuzy - Pruszcz Gdański, aby wejść sobie na stuletni most kolejowy w Rutkach na tejże linii, który został przewieszony nad rzeką Radunią.

środa, 14 maja 2014

Spacer z psem wokół Jeziora Klasztornego koło Kartuz

W listopadzie 2012 wybrałem się na krótką pieszą wycieczkę z psem wokół Jeziora Klasztornego w Kartuzach. Pierwsza część wycieczki to dawny, rozebrany już niemal w całości, szlak kolejowy na odcinku Kartuzy - Prokowskie Chrosty (dalej linia szła przez Sierakowice do Lęborka). Druga część trasy to powrót wzdłuż drugiego brzegu Jeziora Klasztornego do Kartuz.

Hotel Perła Borów w Tleniu - ocena 5/6

Hotel Perła Borów w Tleniu to sprawdzony przez nas już kilkukrotnie obiekt noclegowy (strona www, link do lokalizacji według Google Maps). Jest to duży ośrodek - taki w stylu kolonijnym - ale odnowiony i dobrze utrzymany. Pokoje jednak mimo identycznej ceny, mają zróżnicowany standard (te bliżej recepcji są wygodniejsze i nowocześniejsze). Wszystkie jednak są czyste i na tyle dużo, aby można się czuć swobodnie.

W obiekcie znajduje się gabinet masażu, a masaże częściowe za 30 pln można uznac za okazję. Jest też sauna sucha oraz jacuzzi zewnętrzne, z którego mieliśmy okazję korzystać w zimie przy temperaturze powietrzna poniżej minus 10 stopni Celsjusza (super sprawa).

Pies (nasz) w podróży

Decydując się na psa, bardzo obawialiśmy się tego, jak jego posiadanie wpłynie na naszą turystyczną mobilność. Świadomi jednak ryzyka, w lipcu 2012 roku staliśmy się właścicielami jamniczki Komy.

Relaks po spacerze. [fot. materiały własne]

Zajazd pod Jeleniem w Tucholi - ocena 6/6

Zajazd pod Jeleniem w Tucholi (strona www) to nasz absolutny numer jeden i to zarówno jeśli chodzi o bazę noclegową, jak i gastronomiczną w Borach Tucholskich (link do lokalizacji według Google Maps). Trafiliśmy tam przez przypadek szukając schronienia po dwóch koszmarnych nocach spędzonych w pobliskim Hoteliku u Ali.

wtorek, 13 maja 2014

Spacer szlakiem kolejowym Duszniki Zdrój - Lewin Kłodzki

Jedną z głównych atrakcji dla mnie podczas naszego pobytu w Kotlinie Kłodzkiej na przełomie kwietnia i maja 2012, były stare szlaki kolejowe. Większość z nich liczy już grubo ponad 100 lat pamiętając jeszcze bardzo intensywny przemysłowy rozwój tego regionu w drugiej połowie XIX wieku.

poniedziałek, 12 maja 2014

Restauracja "Schabowy Raz" w Babim Dole - ocena 2/6

W kwietniu 2013 odwiedziliśmy Restaurację "Schabowy Raz" (strona www) w Babim Dole koło Żukowa, przy Drodze Krajowej nr 20 (lokalizacja tutaj). Lokal znany z tego, że brał udział w programie telewizyjnym Kuchenne Rewolucje Magdy Gessler, a jego właściciel ciągle płakał podczas kręcenia materiału.

Pod knajpą zjawiliśmy się w piątkowe kwietniowe popołudnie koło 17. Lokal, mimo sporych rozmiarów (dwa poziomy, na oko jakieś 100-150 miejsc dla gości) był nabity do granic możliwości, więc musieliśmy poczekać jakieś 15 minut na wolny stolik i potem sami sobie go wywalczyć w bezpośrednim starciu z innymi oczekującymi (nikt nie zarządzał kolejką). Jak się okazało, to nie jedyny problem organizacyjny, bo najpierw czekaliśmy około 15 minut na kartę i możliwość złożenia zamówienia, a potem czekaliśmy ponad godzinę na specjalność lokalu w postaci tytułowego schabowego dla Pawła oraz pierogi z czymś tam dla Gosi.

Baza gastronomiczna w pobliżu Tlenia i Tucholi w Borach Tucholskich

Bory Tucholskie to jeden z głównych kierunków naszych wyjazdów, a Tleń to sam środek tego jednego z największych kompleksów leśnych w Polsce. Jako, że podróż z Trójmiasta do Tlenia zajmuje nam tylko około 90 minut, to bywamy tam dosyć często i można powiedzieć, że dzięki temu mamy dosyć dobrze rozpracowaną bazę gastronomiczną w okolicy.

Nie mieliśmy oczywiście jeszcze okazji skorzystać z większości lokali, ale na podstawie dotychczasowych doświadczeń możemy śmiało polecić takie oto miejscówki:

Wiemy już też, że są też w okolicy takie obiekty, których raczej byśmy nie polecili:

Gosia i Paweł

Restauracja Samotnia nad Wdą w Tleniu - ocena 5/6

W Restauracji Samotnia nad Wdą w Tleniu (strona www, lokalizacja według Google Maps) jedliśmy już kilka razy i ani razu się nie zawiedliśmy. Samotnia nad Wdą to także pensjonat, ale jeszcze nie korzystaliśmy z jego oferty.

Jedzenie w restauracji jest smaczne i apetycznie podane, na miejscu miła i sprawna obsługa, ładny wystrój wnętrza, lokal jest bardzo przytulny mimo dość dużej powierzchni. Obiekt bardzo ładnie położony tuż przy brzegu jeziora Żur, zatem można wyskoczyć na jedzonko prosto z kajaka. Dobry i łatwy dojazd samochodem - restauracja jest przy głównej szosie, tuż przy wjeździe do Tlenia od strony Osia, przed mostem.

Jak oceniamy bazę gastronomiczną i bazę noclegową na naszym blogu?

Na swoim blogu dokonujemy subiektywnej oceny bazy gastronomicznej i bazy noclegowej. Podstawową i najważniejszą naszą zasadą jest to, że oceniamy tylko te miejsca, które osobiście odwiedziliśmy i z których usług sami korzystaliśmy. Nie oceniamy miejsc na podstawie zasłyszanych opinii.

Co wpływa na naszą opinię o miejscu noclegowym?

niedziela, 11 maja 2014

Spacer wzdłuż Magistrali Węglowej na odcinku Bąk-Lipowa Tucholska

W listopadzie 2012 roku jakoś mnie napadło na spacery wzdłuż ciekawych linii kolejowych - zarówno tych czynnych, jak i zawieszonych bądź zlikwidowanych. Zdecydowanie najciekawszym z tych spacerów był samotny marsz wzdłuż Magistrali Węglowej na odcinku Bąk - Lipowa Tucholska (start i meta na Mapach Google).

Ten odcinek jest obecnie wykorzystywany już tylko dla celów przewozów towarowych (ruch osobowy na tym odcinku odbywa się przez Szlachtę, Czersk i Karsin). Dlatego podziwianie tego jednego z najpiękniejszych odcinków największej komunikacyjnej inwestycji II Rzeczypospolitej wymaga własnych nóg bądź roweru górskiego (piach, wszędzie piach).

Stary cmentarz protestancki w Pstrążnej

Jeśli lubicie spacery w niewysokich górach oraz stare cmentarze, to podczas pobytu w okolicach Gór Stołowych, warto zajrzeć na cmentarz protestancki w Pstrążnej (obecnie jest to przysiółek Kudowej Zdrój) - dokładna lokalizacja tutaj. Trafić tam można albo bezpośrednio z Kudowej (jakieś 7 km od centrum), albo w drodze "na" lub "z" Błędnych Skał. My akurat trafiliśmy tam przez przypadek schodząc ze Szczelinca Wielkiego do naszego pensjonatu w Kudowej (kwiecień 2012).

Bary mleczne w Gdyni - ocena 5/6

Chcieliśmy polecić Wam dwa dobre bary mleczne w Gdyni - Bar Mleczny w Chyloni (lokalizacja tutaj) oraz Bar Mleczny Słoneczny w Śródmieściu (lokalizacja tutaj). Wprawdzie nasze wizyty w tych lokalach nie wiążą się z naszymi podróżami (chyba, że do pracy), to mogą stanowić wskazówkę gdzie smacznie i tanio zjeść podczas pobytu w Gdyni.

sobota, 10 maja 2014

Restauracja "Pod zegarem" - Łeba - ocena 0/6

Czasem trafialiśmy też podczas swoich wypadów na miejsca, których nie polecilibyśmy nawet temu, kto nam zarysował zderzak na parkingu w Słupsku i odjechał sobie w siną dal. Takim lokalem jest niewątpliwie restauracja mieszcząca się w Domu Wczasowym Pod Zegarem (Łeba, Kościuszki 92). Byliśmy tam wprawdzie tylko raz w lipcu 2012 roku, ale wystarczy :)

Na początku zostaliśmy kompletnie zignorowani przez jedną kelnerkę, która najnormalniej w świecie opuściła bar w momencie, gdy składałem zamówienie. Druga Pani wprawdzie przyjęła od nas zamówienie w postaci prostej jajecznicy (bez udziwnień i dodatków) dla Pawła oraz kawy dla Gosi, ale najwyraźniej nie zrozumiała, o co nam dokładnie chodziło. Gosia więc dostała w szklance kawe fusiastą (!), a Paweł jajecznice z kiełbasą i cebulą. Bez jakiś zbędnych ceregieli w stylu "przepraszam", za drugim podejściem dostaliśmy łaskawie już kawę rozpuszczalną (niestety musiała to być raczej z niższej półki) i jajecznicę bez dodatków.

Na rachunek przyszło nam jeszcze poczekać około 10 minut (a obok nas w lokalu była tylko jedna para). Po zapłaceniu za dwie kawy (kawa w stylu PRL widocznie stanowiła zestaw obowiązkowy, że musieli nam ją doliczyć do rachunku mimo tego, że została podana bez zamówienia) i jedną jajecznicę opuściliśmy knajpę.

Oczywiście bierzemy pod uwagę, że lokal mógł mieć gorszy dzień. Ale rynek nie ma listości i szansy na poprawę na pewno nie damy ;P

Ocena - 0/6 (i to będzie na tym blogu punkt odniesienia na naszej skali, bo nie spodziewamy się już trafić gorzej)

Bar Martin - Mrągowo - ocena 4/6

Bar Martin w Mrągowie (ul.Traugutta 2) odwiedziliśmy wspólnie dwukrotnie - raz w 2009 roku w październiku, a drugi raz w sierpniu 2012. Jakkolwiek lokal w środku robi wrażenie zbyt mrocznego, a wystrój nie należy do najnowocześniejszych, to warto to miejsce odwiedzić ze względu na dobre domowe jedzenie i przystępne ceny. Mimo bliskości dość ruchliwej ulicy, można spokojnie zjeść posiłek w ogródku restauracyjnym.

Na uwagę zasługuje bardzo miła obsługa oraz sympatyczny gest kelnerki w postaci miski wody dla naszego psiaka.

Ocena - 4/6

Dokładna lokalizacja (Google Maps).
Wnętrze lokalu w 2009 roku. [fot. zbiory własne]

Agroturystyka Wysokie (Wysokie 5, Wiżajny) - ocena 6/6

Opis sprawdzonej bazy noclegowej zaczniemy od naszego absolutnego numeru 1 w kategorii pensjonat/agroturystyka - czyli domu gościnnego w osadzie Wysokie, koło Wiżajn (Pojezierze Wschodniosuwalskie, tuż przy granicy z Litwą i Obwodem Kaliningradzkim). Wprawdzie byliśmy tam tylko raz i spędziliśmy zaledwie 6 dni, to nie mamy wątpliwości, że na pewno tam wrócimy i warto to miejsce polecić każdemu, kto szuka spokoju blisko natury, domowej atmosfery oraz smacznego i zdrowego jedzenia.

Prawa autorskie

Przywiązujemy dużą uwagę do przestrzegania praw autorskich. Dlatego wszystkie zewnętrzne treści w serwisie zostały opublikowane zgodnie z obowiązującym prawem (tj. Ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. O prawach autorskich i prawach pokrewnych – Dz.U. z 2006 r., Nr 90, poz. 631 z późniejszymi zmianami). Prezentowane na stronie obszerne fragmenty obcych publikacji, zostały tu umieszczone za zgodą autorów lub właścicieli autorskich praw majątkowych.

Organizacja bloga

Wpisy na naszym blogu podzielone będą na następujące kategorie główne:
  1. Baza noclegowa, gdzie będziemy dzielili się z Wami informacjami na temat miejsc, w których sami spaliśmy.
  2. Baza gastronomiczna, gdzie podzielimy się informacją o tym, gdzie zaspokajaliśmy swój głód.
  3. Miejsca, gdzie opiszemy ciekawe dla nas miejsca, które dane nam było odwiedzić.
  4. Trasy, w których scharakteryzujemy zrealizowane przez nas spacery.

Nasze wpisy będziemy starali się ubogacać w miarę możliwości własnym materiałem (zdjęcia, ślady GPS) oraz materiałem innych użytkowników sieci zgodnie z obowiązującymi zasadami ochrony praw autorskich.

Gosia i Paweł

O nas - powitanie

Jesteśmy młodym małżeństwem (29l. i 33 l.) z Trójmiasta, które lubi podróże, poznawanie nowych miejsc, odwiedziny sprawdzonych miejscówek oraz wszechstronny kontakt z naturą. Jakkolwiek nie pogardzilibyśmy wyjazdami zagranicznymi, to uważamy, że w naszym kraju, a nawet okolicy, jest na tyle dużo ciekawych i interesujących dla nas miejsc, że starczy nam ich na całe życie.

Od niedawna nasze życie diametralnie się zmieniło - zostaliśmy w marcu 2014 roku rodzicami Hanny Damroki (pomorskie imię, które nosiła półlegendarna księżniczka). Pragniemy jednak udowodnić sobie, że dziecko (a w przyszłości kolejne pociechy) nie jest wcale wyrokiem skazującym na siedzenie w domu. Zapewne będzie wymagało to od nas lepszej organizacji oraz nieco ograniczy wachlarz możliwości korzystania z aktywności turystycznych, ale na pewno sobie poradzimy :)

Od dwóch lat w skład naszej stałej ekipy turystycznej wchodzi także czarna podpalana krótkowłosa jamniczka - Koma. Jest świetną towarzyszką spacerów i wszelkich wypraw, dlatego staramy się, aby razem z nami poznawała świat.

Na niniejszym blogu będziemy dzielili się swoimi informacjami na temat odwiedzanych miejsc. Będziemy także wspominać wcześniejsze wyjazdy - wspólne, jak i te, które realizowaliśmy niezależnie za naszych czasów panieńsko-kawalerskich. Nie jesteśmy wprawdzie zbytnimi pasjonatami fotografii, ale postaramy się w miarę możliwości ubogacać nasze wpisy amatorskimi fotkami.

Głównym celem bloga jest zebranie na własną pamiątkę w jednym miejscu informacji o tym, co udało nam się zobaczyć i przeżyć. Ale ten blog ma też dwie istotne do spełnienia "misje zewnętrzne". Pierwszą z nich jest pokazanie, że Polska to piękny kraj i każdy jej region pełen jest wszelkich atrakcji dla niemal każdego typu turysty. Druga misja to zaś pokazanie tego, że można i warto podróżować z małym dzieckiem (i psem także).

Życzymy zatem przyjemnej lektury,

Gosia i Paweł